
Elewacje i termomodernizacja budynków w Lublinie
Ocieplamy bloki, kamienice i domy na Lubelszczyźnie. Najpierw oglądamy ścianę i mierzymy wilgoć, a dopiero potem mówimy, jaki system ma na niej sens.
Dlaczego zaczynamy od ściany, a nie od katalogu
Ocieplenie wygląda z ulicy na prostą sprawę: płyty izolacji, klej, siatka, tynk i nowy kolor. Kłopot polega na tym, że każdy budynek ma za sobą własną historię. Bloki z wielkiej płyty z lat siedemdziesiątych pracują na stykach, przedwojenne kamienice mają ceglane mury, które muszą oddawać wilgoć, a domy z lat dziewięćdziesiątych często chowają pod starym tynkiem mostki termiczne przy wieńcach i nadprożach. Dlatego pierwsza wizyta to u nas zawsze oględziny, pomiar wilgotności i spokojna rozmowa o tym, czego właściciel albo wspólnota naprawdę oczekuje.
Dopiero kiedy wiemy, z czym mamy do czynienia, proponujemy konkretny układ warstw: styropian grafitowy tam, gdzie liczy się cienka warstwa i dobry współczynnik, wełnę mineralną przy murach, które potrzebują paroprzepuszczalności, albo przy budynkach wyższych niż dwadzieścia pięć metrów, gdzie przepisy przeciwpożarowe po prostu nie zostawiają wyboru. Takie wyjaśnienie zajmuje kwadrans, a oszczędza sporo nerwów w połowie sezonu, kiedy rusztowanie już stoi i zmiany kosztują najwięcej.
Firma zaczynała w 2009 roku jako jedna ekipa tynkarzy, która dostała pierwsze większe zlecenie od spółdzielni mieszkaniowej na Czechowie. Potem przyszły kolejne bloki, własne rusztowania i plac z magazynem przy ulicy Polnej, a nazwa THE EUROPEAN BUILDING ASSOCIATION TEBA Sp. z o.o. pojawiła się wtedy, gdy przekształciliśmy się w spółkę, żeby móc rzetelnie rozliczać duże kontrakty wspólnot i stawać do przetargów.

Kilka liczb, które coś znaczą
Nie liczymy metrów kwadratowych dla efektu. Te cztery liczby mówią, jak pracujemy i czego można się po nas spodziewać.
Trzy brygady to świadomy wybór. Moglibyśmy brać więcej zleceń naraz, ale wtedy na każdej budowie brakowałoby kogoś, kto pamięta, jak wyglądała ściana przed skuciem tynku. Wolimy, żeby kierownik ekipy był na miejscu codziennie, od pierwszego kołka po ostatnią warstwę farby, i żeby to on odbierał telefon od zarządcy.
Z czego i czym pracujemy
Materiał dobieramy do podłoża i do ulicy, przy której stoi budynek, a nie do tego, co akurat reklamuje hurtownia. Poniżej to, co zobaczysz u nas najczęściej. Pracujemy na systemach certyfikowanych jako całość, czyli klej, izolacja, siatka i tynk od jednego producenta, bo tylko wtedy producent odpowiada za to, jak warstwy ze sobą współpracują, a inwestor ma do kogo pójść, gdyby coś się działo po latach.




Planujesz ocieplenie na przyszły sezon?
Terminy na wiosnę układamy zwykle zimą, więc telefon w styczniu czy lutym to dobry moment. Oględziny w Lublinie i w promieniu około czterdziestu kilometrów robimy bez opłat.
Gdzie nas znaleźć i kiedy dzwonić
Godziny
Poniedziałek–środa 7:30–16:00
Czwartek 7:30–18:00
Piątek 7:30–14:00
Sobota tylko po wcześniejszym telefonie, 8:00–12:00
Od grudnia do marca zamykamy o 15:00, bo wtedy większość z nas siedzi nad kosztorysami, a nie na budowie.
Dojazd bez mapy
- Samochodem wjeżdżasz od strony Polnej; brama jest przy szarym ogrodzeniu z blachy, zaraz za przystankiem.
- Na placu zostaw auto po lewej, przy kontenerze biurowym — prawa strona to rozładunek palet.
- Autobusem wysiądź na przystanku przy Polnej i przejdź około trzech minut w stronę placu.
- Jeśli przywozisz próbkę starego tynku, weź ją w worku; obejrzymy ją przy stole w biurze.
- W sezonie część ekipy wyjeżdża o siódmej, więc najspokojniej rozmawia się po dziesiątej.